Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga

Zycia gorzki smak.

Hm, znow przerzucam sie na mocniejszy metal. Slayer mnie urzekl :)

***

Dzisiejszy dzien w szkole byl jednym z najtrudniejszych; lekcje bowiem mialem z klasami, ktore sa mi najblizej serca, jednakze pozniejsze wydarzenia... Ale o tym potem. Okej, okej - wiem, nie moge nikogo faworyzowac; lecz tu juz nie o to chodzi. Sa to po prostu uczniowie, z ktorymi utrzymuje najlepszy kontakt. Inaczej. Najmniej burzliwy :)
Jako, ze mialem wizytacje dyrektorki, ktora chciala jakoby sprawdzic czy nadaje sie do tego zawodu, kazalem mlodziezy 'wyjac karteczki'. Musze stwierdzic, ze to haslo padlo z moich ust po raz pierwszy XD Ale niezly mialem ubaw, gdy po ich glosnym jeku zawodu rzeczywiscie schowali Pisma Swiete i zeszyty oraz zaczeli podpisywac kartki. I te przerazone oczy. Od razu przypomnialy mi sie egzaminy studencke.. Mwaah, jak ja tego nienawidzilem *.* Gdy zaczlem dyktowac: "Napisz, dlaczego pan Beser widzac pania dyrektor stara sie udawac przykladnego nauczyciela", automatycznie zostalem oskarzony o stesowanie uczniow (przez przewodniczaca klasy XD) a wspomniana wyzej Sila Wyzsza usmiechnela sie (to ona tak potrafi..?) i stwierdzila, ze "jestem bardzo ekscentryczny, acz nie mam problemow z klasa, tak wiec przestanie przeszkadzac mi w pracy" i (ku ogolnemu zadowoleniu) poszla sobie ta stara jedz... Znaczy, Szanowna Pani Dyrektor Magister P*.

Tak wiec pomijajac kartkowke, ktorej nigdy nie bylo: wcinalismy biala czekolade i przeprowadzilismy czuwanie przy gitarze. Zgaszone swiatlo, zasloniete zaluzje, lawki zepchniete na boki i krag na srodku sali - trzymajac sie za dlonie, w milczeniu, wpatrujac w krzyz stojacy w srodku kregu wraz z trzema swiecami (symbolizujace obecnosc Trojcy Swietej). Piesni raczej do Ducha Swietego, przeplatane przez kanony lacinskie i piesni typu "Blisko, Blisko" czy `przywolujace` postac Jezusa. Powiem szczerze, ze choc na wielu rekolekcjach czy spotkaniach w Lednicy bylem, to zadno z czuwan czy Namiotow Spotkania nie mialo w sobie tak wiele piekna. Z mlodzieza bowiem wszystko wydaje sie zupelnie inne. Glebsze... :)



W porze obiadowej mial miejsce incydent, ktory naprawde mna wstrzasnal. Mianowicie uczennica klasy drugiej - mi nieznajoma - dostala atakow o silnym zabarwieniu schizofrenicznym, czy wrecz podchodzacym pod psychoze. Stojac na holu krzyczala, ze dlonie jej plona, a sciany oplywaja w strugach krwi. Na miejsce owego zdarzenia zawolala mnie o rok starsza, blondwlosa dziewczyna - najwyrazniej jej przyjaciolka. Na miejscu bylo juz dosc duze zbiorowisko uczniow; chlopacy stali oslupieni, dziewczyny piszczaly i plakaly. Nigdy nie widzialem niczego podobnego i szczerze powiem, ze nie chce spotkac sie z tym po raz kolejny. Gdy dotarlem do nastolatki, cala byla rozpalona, z oczu ciekly jej lzy a policzki plonely wrecz. I wzrok, tak dziki, przerazony.. Nie namyslajac sie dlugo,. zadzwonilem po karetke. Coz wiec innego zrobic moglem? Nie minela minuta, jak zbiegla sie reszta ciala pedagogicznego i zostalem oddalony od dziewczyny. W ciagu pieciu czy szesciu minut uczennica przewieziona zostala do miejskiego szpitala, a lekcje odwolano. Nie pozwolono mi odwiedzic Mlodej - nie znam wiec jej obecnego stanu. Ale czuje, ze cos jest nie tak. Mam starsznie zle przeczucia. Jednak.. Trzeba byc optymista, prawda..?


***

Przeraza mnie obecnosc Odyseusza. Te spojrzenia, usmiechy, jednoznaczne gesty.. Rany, dreszcz mnie przechodzi jak o tym mysle. Odbija mu powoli..

***

Z Matty'm lepiej. Jedyne chyba, co w dniu dzisiejszym mnie pociesza; o Niego bowiem boje sie najbardziej. Nie wyobrazam sobie nawet zycia po tym, jakbym mial Go.. znow stracic. I to juz na zawsze... Ja teraz swiruje, nie slyszac Go zaledwie kilka dni.. Ba! AZ kilka dni! A co dopiero cala wiecznosc..
Przestalem wiec dziwic sie Piotrowi, ze.. zrobil to co zrobil. Ze mowil, ze bez Lukasza zyc nie umie. Naprawde przestalo mnie to zastanawiac - nie zachowalbym sie bowiem inaczej, gdyby Bog odebral mi Matta. Gdy sobie to tylko wyobrazam, juz mam w oczach lzy.. Tak, jak dzis na lekcji. Podczas tego czuwania. Wiedzialem, jak wiele oczu sie we mnie wpatruje, zamiast w Krzyz Panski, gdy na gitare zaczely kapac mi lzy. Jednak.. Zero pytan. Zrozumienie wymalowane na twarzy. Oni wiedza. Rozumieja. To w Nich szanuje.. Jedyna klasa, ktora z powodu Matty'ego nie uwaza mnie za kompletnego "dziwaka". Ze juz nie wspomne o muzyce, stylu bycia, zachowania, wygladzie. To po prostu dojrzala mlodziez, ktora widzi zycie takim, jakie jest. Przez chwile nawet poczulem dlon ktorej z uczennic na swoim ramieniu - usmiech sam wymalowal sie na twarzy. Akord zgubilem, o. Ale to naprawde jest genialne uczucie. Takie wsparcie, ktore plynie z mlodych, rozkochanych w Bogu dusz... Czuwanie bowiem odbylo sie na zajeciach z Mlodymi, pragnacymi kierowac sie ku teologii.
Juz nawet sami po modlitwie "wstepnej" pytaja, jak z Matty'm. Na poczatku pojawialy sie perfidne usmiechy, gdy na pytanie o "narzeczona" (obraczke nosze. nie wiem, dlaczego. moze chce poczuc, ze mimo wszystko jestesmy blisko siebie?) odpowiedzialem im po prostu prawde. Ze.. ma na imie Matty. Wtedy ich zdziwienie mieszalo sie z rozbawieniem i poirytowaniem. Teraz widze tylko zrozumienie, wspolczucie, strach o Jego stan zdrowia jak i .. wlasnie wsparcie.

Wiesz, Matty.. Sam dobrze zdajesz sobie sprawe z tego, ile ja potrafie Ci mowic. Na Twoj temat. Tym razem nie bede pisac jednak nic, a wszystko wyraze w tym oto tekscie:

Pamietam jak dzis: dwa-cztery, jedenascie,
Ta data w moim sercu przenigdy nie zasnie.
Rozmawialem z Tobs; myslalem, ze to sen.
Teraz jestes mi potrzebny do przetrwania-jak tlen.
Wiem, ze to na Ciebie czekalem cale zycie,
Nikogo wspanialszego nie znajde w zadnym micie.
Dziekuje za wszystkie spedzone razem chwile,
Przepraszam za wszelkie krzywdy jakie wyrzadzilem..
Mam nadzieje, ze moze kiedys zapomnisz o tym..
A w pamieci Twej zostana tylko jedynie wzloty.
Chcialbym byc jedynie z Toba, reszta nie ma znaczenia.
Oddalbym za Ciebie zycie bez zastanowienia!

Oddaje Ci ma dusze a z nia milosc bez granic.
Bede Cie na zawsze kochal i nie zmienie zdania za nic!
To uczucie we mnie plonie i nigdy nie przestanie.
Na zawsze w moim sercu: tylko Ty, Kochanie!

Kiedy jestes przy mnie, niczego mi nie potrzeba.
Mam wrazenie, że trafilem do siodmego nieba..
Bo tylko dzieki Tobie naprawde chce zyc.
Zapomniec o problemach, w euforie sie wzbic..
To obled sercowy bez porownania z niczym,
Kiedy jestes przy mnie nic innego sie nie liczy.
Pragne jedynie tego by na zawsze tak zostalo,
Aby wszystko sie udalo: to jedyne me marzenie..
Oddalbym co mam za jego spelnienie.
Niech raz po mojej stronie stanie przeznaczenie!

Za kaxdym razem gdy sie spotkamy,
Mam wrazenie, ze me życie jest uslane rozami.
Lecz kiedy nadchodzi pora rozstania,
Pojawia sie ciemnosc co piekno pochlania..
Caly czar pryska, lepszy swiat znika.
Barwa szarosci przez wszystko przenika.
Czuje wielka pustke gdy Cie przy mnie nie ma,
To nie sa zludzenia ani zadna sciema!
Tak zawsze sie dzieje bo dzialasz jak narkotyk.
Jak najwspanialszy w swiecie srodek zloty..
Jedyne lekarstwo na wszystkie cierpienia,
Kiedy jestes przy mnie swiat na lepsze sie zmienia.
Tylko do Ciebie nalezy moje serce.
chcialbym byc Twoim dzinem, lecz nie zmieszcze sie w butelce.
Milosc uskrzydla, uczy latac. Za Toba pojde w ogien lub na koniec swiata!




Wiesz.. Chcialbym umiec mowic o milosci tak, jak Lukasz. Siedzac czasem na lawce przy Jego grobie zastanawia mnie, czemu On nigdy nie powiedzial Ci o uczuciu do Ciebie.. Ze wzgledu na mnie, Ciebie samego czy moze Piotra?
On... Potrafil kochac. Jak niewielu ludzi... Dlatego chcialbym potrafic byc taki, jak On. Mlodszy brat, ktory dla mnie na zawsze pozostal idolem..


Brakuje mi Ciebie. Twojego: "oj Dadi..", "kocham cie".
Uslyszalem dzis, ze zachowujemy sie dwojka nastolatkow. No dobrze, Ty masz jeszcze lat 'nascie' - mi jednak dalo to wiele do myslenia. Dlaczego? Bo czym charakteryzuje sie milosc takich trzynastolatkow?
Brakiem dojrzalosci.. Jednak wielkim zaufaniem w to, ze ich milosc jest najpiekniejsza, najdoroslejsza.. I oni chyba kochaja najpiekniej. Z jakiego powodu tak uwazam? Dorosli do milosci potrzebuja seksu. W oczach nastolatkow wazniejsze sa pocalunki, chodzenie 'za raczke', spacery w parku.. Wola noc spedzic na wspolnym obserwowaniu gwiazd. To jest.. Piekne. I tak chce Cie kochac. Tak ufnie i niewinie jak nastoletnie dziecko; tak samo czuc Twoja bliskosc. A przede wszystkim chce, by najwazniejsze bylo po prostu UCZUCIE. Ta wlasnie milosc. Reszta.. Nie ma znaczenia. Nie dla mnie.

Wpatrujac sie w Twoj usmiech, kazdego dnia zastanawiam sie nad tym co ja takiego zrobilem, ze Bog ofiarowal mi tak wspanialego Chlopaka, jakim jestes Ty. Ze potrafiles mi wybaczyc i zaufac po raz drugi, ze znow.. Znow jest pieknie.
To najcudowniejsza rzecz pod sloncem; budzic sie z mysla, ze ma sie dla kogo tego dnia otwierac oczy. Ze gdzies tam daleko w Niemczech jest taki maly Matty, dla ktorego moje chodzenie do pracy, wstawanie o piatej i nie slodzenie kawy ma jakikolwiek sens. Ze.. Dla Niego jestem kims. Ze moge o Tobie snic, czujac na szyi Twoje pocalunki i spijac usmiech z Twoich ust, bedac najszczelsiwszym na swiecie. Ze mam o kogo sie bac.. W czyje ramiona sie wyplakac.

I ze choc jestem tylko zwyklym pedalem - to Ty mnie po prostu kochasz.

I wiesz co, moj nieslubny Zono?
Ja Ciebie tez kocham.
I niech sie caly swiat dowie, ze gdzies tam w jego milimetrze nauczyciel katechezy gada do zdjecia, ktore widzi na scianie. I ze nie umie juz bez Ciebie zyc, ze stales sie dla Niego wszystkim.. I ze chociaz to tylko puste slowa, to w moim zachodzie slonca, jestes Najbardziej Pomaranczowym Pomaranczem z Pomaranczow!


Kocham Cie, kocham, kocham.

I to sie juz nie zmieni.


***

Czy ja naprawde jestem az taki dziecinny? :)

***

Na zakonczenie chcialbym jeszcze odpisac na pewien komentarz. Jako, ze osoba nie zostawila do siebie zadnego kontaktu, jestem zmuszony pisac tu. Tak wiec, Panno Gabi..Po pierwsze, prosze mowic po imieniu - Ivan, badz "Dadi"; bardzo nie lubie jak mowie sie do mnie "Pan". Czuje sie staro XD Po drugie, rzeczywiscie - w oczach wielu uczniow katecheza jest lekcja tak zwana 'wolna' - nie moge zaprzeczac, jak sam wspomnialem w poprzedniej notce, to nie to samo co taka chemia czy fizyka, jednakze jest to szkola katolicka, tak wiec dla samego tego przedmiotu wymagana jest tutaj wieksza uwaga. W koncu ksztaltujemy tu uczniow na przyszlych teologow.. :)
Wiesz.. W zasadzie karanie uczniow niedostatecznymi czy punktami ujemnymi nie ma sensu i jestem tego swiadomy. Jeynki bowiem za zachowanie wstawic nie mam prawa - w koncu wiedze Ich jest mi dane oceniac - a punkty minusowe nadrobic mozna w ciagu pietnastu minut.
Tak, decydujac sie na ten zawod bylem pewien, ze ze wzgledu na sam moj homoseksualizm bede postacia raczej znana w szkole i to od tej zlej strony. Nie zwracam na to juz wlasciwie wiekszej uwagi; wszystko jednak ma swoje granice, jak kazde z nas wie.
Dziekuje wiec za mile slowa i pozdrawiam serdecznie ;D ;D



Dadi. 24/09/2008 21:48:54 [Powrót] Skomentuj.

uwielbiam czytać Twoje notki. Uwielbiam.
Jagoda 24/09/2008 22:19:34
| brak www IP: 83.6.233.99



Zycia gorzki smak.

"Ty zas zbuduj sobie Arke..."

Powered by : blog4u & wrzuta

Strona glowna.

Zajrzało:4839

Ksiega odwiedzajacych. (2)
Przejrzyj.


Pamietnik mlodego teologa-geja.

Do ulubionych ; >

rdz6kropka14
-Po co?
-Co po co?
-Znajomi.
-Co?
-Co: co?
-Co: co co?
-Matty.

Czesc. Na imie mam Ivan (Dadi), urodzilem sie w roku '86, zamieszkuje niewielkie miasteczko w Szwecji. Fanatyk muzyki reggae, japonskiej, bluesa, klasycznej i screamo. Gram na gitarze oraz perkusji, interesuje sie teologia - pod tym tez kierunkiem rozwijam swoj zawod, pod postacia nauczycielska.

Ulubieni



Linki i stronki


Archiwum
2008
XII
X
IX



Lay & html by lucky06

Zycia gorzki smak.

Hm, znow przerzucam sie na mocniejszy metal. Slayer mnie urzekl :)

***

Dzisiejszy dzien w szkole byl jednym z najtrudniejszych; lekcje bowiem mialem z klasami, ktore sa mi najblizej serca, jednakze pozniejsze wydarzenia... Ale o tym potem. Okej, okej - wiem, nie moge nikogo faworyzowac; lecz tu juz nie o to chodzi. Sa to po prostu uczniowie, z ktorymi utrzymuje najlepszy kontakt. Inaczej. Najmniej burzliwy :)
Jako, ze mialem wizytacje dyrektorki, ktora chciala jakoby sprawdzic czy nadaje sie do tego zawodu, kazalem mlodziezy 'wyjac karteczki'. Musze stwierdzic, ze to haslo padlo z moich ust po raz pierwszy XD Ale niezly mialem ubaw, gdy po ich glosnym jeku zawodu rzeczywiscie schowali Pisma Swiete i zeszyty oraz zaczeli podpisywac kartki. I te przerazone oczy. Od razu przypomnialy mi sie egzaminy studencke.. Mwaah, jak ja tego nienawidzilem *.* Gdy zaczlem dyktowac: "Napisz, dlaczego pan Beser widzac pania dyrektor stara sie udawac przykladnego nauczyciela", automatycznie zostalem oskarzony o stesowanie uczniow (przez przewodniczaca klasy XD) a wspomniana wyzej Sila Wyzsza usmiechnela sie (to ona tak potrafi..?) i stwierdzila, ze "jestem bardzo ekscentryczny, acz nie mam problemow z klasa, tak wiec przestanie przeszkadzac mi w pracy" i (ku ogolnemu zadowoleniu) poszla sobie ta stara jedz... Znaczy, Szanowna Pani Dyrektor Magister P*.

Tak wiec pomijajac kartkowke, ktorej nigdy nie bylo: wcinalismy biala czekolade i przeprowadzilismy czuwanie przy gitarze. Zgaszone swiatlo, zasloniete zaluzje, lawki zepchniete na boki i krag na srodku sali - trzymajac sie za dlonie, w milczeniu, wpatrujac w krzyz stojacy w srodku kregu wraz z trzema swiecami (symbolizujace obecnosc Trojcy Swietej). Piesni raczej do Ducha Swietego, przeplatane przez kanony lacinskie i piesni typu "Blisko, Blisko" czy `przywolujace` postac Jezusa. Powiem szczerze, ze choc na wielu rekolekcjach czy spotkaniach w Lednicy bylem, to zadno z czuwan czy Namiotow Spotkania nie mialo w sobie tak wiele piekna. Z mlodzieza bowiem wszystko wydaje sie zupelnie inne. Glebsze... :)



W porze obiadowej mial miejsce incydent, ktory naprawde mna wstrzasnal. Mianowicie uczennica klasy drugiej - mi nieznajoma - dostala atakow o silnym zabarwieniu schizofrenicznym, czy wrecz podchodzacym pod psychoze. Stojac na holu krzyczala, ze dlonie jej plona, a sciany oplywaja w strugach krwi. Na miejsce owego zdarzenia zawolala mnie o rok starsza, blondwlosa dziewczyna - najwyrazniej jej przyjaciolka. Na miejscu bylo juz dosc duze zbiorowisko uczniow; chlopacy stali oslupieni, dziewczyny piszczaly i plakaly. Nigdy nie widzialem niczego podobnego i szczerze powiem, ze nie chce spotkac sie z tym po raz kolejny. Gdy dotarlem do nastolatki, cala byla rozpalona, z oczu ciekly jej lzy a policzki plonely wrecz. I wzrok, tak dziki, przerazony.. Nie namyslajac sie dlugo,. zadzwonilem po karetke. Coz wiec innego zrobic moglem? Nie minela minuta, jak zbiegla sie reszta ciala pedagogicznego i zostalem oddalony od dziewczyny. W ciagu pieciu czy szesciu minut uczennica przewieziona zostala do miejskiego szpitala, a lekcje odwolano. Nie pozwolono mi odwiedzic Mlodej - nie znam wiec jej obecnego stanu. Ale czuje, ze cos jest nie tak. Mam starsznie zle przeczucia. Jednak.. Trzeba byc optymista, prawda..?


***

Przeraza mnie obecnosc Odyseusza. Te spojrzenia, usmiechy, jednoznaczne gesty.. Rany, dreszcz mnie przechodzi jak o tym mysle. Odbija mu powoli..

***

Z Matty'm lepiej. Jedyne chyba, co w dniu dzisiejszym mnie pociesza; o Niego bowiem boje sie najbardziej. Nie wyobrazam sobie nawet zycia po tym, jakbym mial Go.. znow stracic. I to juz na zawsze... Ja teraz swiruje, nie slyszac Go zaledwie kilka dni.. Ba! AZ kilka dni! A co dopiero cala wiecznosc..
Przestalem wiec dziwic sie Piotrowi, ze.. zrobil to co zrobil. Ze mowil, ze bez Lukasza zyc nie umie. Naprawde przestalo mnie to zastanawiac - nie zachowalbym sie bowiem inaczej, gdyby Bog odebral mi Matta. Gdy sobie to tylko wyobrazam, juz mam w oczach lzy.. Tak, jak dzis na lekcji. Podczas tego czuwania. Wiedzialem, jak wiele oczu sie we mnie wpatruje, zamiast w Krzyz Panski, gdy na gitare zaczely kapac mi lzy. Jednak.. Zero pytan. Zrozumienie wymalowane na twarzy. Oni wiedza. Rozumieja. To w Nich szanuje.. Jedyna klasa, ktora z powodu Matty'ego nie uwaza mnie za kompletnego "dziwaka". Ze juz nie wspomne o muzyce, stylu bycia, zachowania, wygladzie. To po prostu dojrzala mlodziez, ktora widzi zycie takim, jakie jest. Przez chwile nawet poczulem dlon ktorej z uczennic na swoim ramieniu - usmiech sam wymalowal sie na twarzy. Akord zgubilem, o. Ale to naprawde jest genialne uczucie. Takie wsparcie, ktore plynie z mlodych, rozkochanych w Bogu dusz... Czuwanie bowiem odbylo sie na zajeciach z Mlodymi, pragnacymi kierowac sie ku teologii.
Juz nawet sami po modlitwie "wstepnej" pytaja, jak z Matty'm. Na poczatku pojawialy sie perfidne usmiechy, gdy na pytanie o "narzeczona" (obraczke nosze. nie wiem, dlaczego. moze chce poczuc, ze mimo wszystko jestesmy blisko siebie?) odpowiedzialem im po prostu prawde. Ze.. ma na imie Matty. Wtedy ich zdziwienie mieszalo sie z rozbawieniem i poirytowaniem. Teraz widze tylko zrozumienie, wspolczucie, strach o Jego stan zdrowia jak i .. wlasnie wsparcie.

Wiesz, Matty.. Sam dobrze zdajesz sobie sprawe z tego, ile ja potrafie Ci mowic. Na Twoj temat. Tym razem nie bede pisac jednak nic, a wszystko wyraze w tym oto tekscie:

Pamietam jak dzis: dwa-cztery, jedenascie,
Ta data w moim sercu przenigdy nie zasnie.
Rozmawialem z Tobs; myslalem, ze to sen.
Teraz jestes mi potrzebny do przetrwania-jak tlen.
Wiem, ze to na Ciebie czekalem cale zycie,
Nikogo wspanialszego nie znajde w zadnym micie.
Dziekuje za wszystkie spedzone razem chwile,
Przepraszam za wszelkie krzywdy jakie wyrzadzilem..
Mam nadzieje, ze moze kiedys zapomnisz o tym..
A w pamieci Twej zostana tylko jedynie wzloty.
Chcialbym byc jedynie z Toba, reszta nie ma znaczenia.
Oddalbym za Ciebie zycie bez zastanowienia!

Oddaje Ci ma dusze a z nia milosc bez granic.
Bede Cie na zawsze kochal i nie zmienie zdania za nic!
To uczucie we mnie plonie i nigdy nie przestanie.
Na zawsze w moim sercu: tylko Ty, Kochanie!

Kiedy jestes przy mnie, niczego mi nie potrzeba.
Mam wrazenie, że trafilem do siodmego nieba..
Bo tylko dzieki Tobie naprawde chce zyc.
Zapomniec o problemach, w euforie sie wzbic..
To obled sercowy bez porownania z niczym,
Kiedy jestes przy mnie nic innego sie nie liczy.
Pragne jedynie tego by na zawsze tak zostalo,
Aby wszystko sie udalo: to jedyne me marzenie..
Oddalbym co mam za jego spelnienie.
Niech raz po mojej stronie stanie przeznaczenie!

Za kaxdym razem gdy sie spotkamy,
Mam wrazenie, ze me życie jest uslane rozami.
Lecz kiedy nadchodzi pora rozstania,
Pojawia sie ciemnosc co piekno pochlania..
Caly czar pryska, lepszy swiat znika.
Barwa szarosci przez wszystko przenika.
Czuje wielka pustke gdy Cie przy mnie nie ma,
To nie sa zludzenia ani zadna sciema!
Tak zawsze sie dzieje bo dzialasz jak narkotyk.
Jak najwspanialszy w swiecie srodek zloty..
Jedyne lekarstwo na wszystkie cierpienia,
Kiedy jestes przy mnie swiat na lepsze sie zmienia.
Tylko do Ciebie nalezy moje serce.
chcialbym byc Twoim dzinem, lecz nie zmieszcze sie w butelce.
Milosc uskrzydla, uczy latac. Za Toba pojde w ogien lub na koniec swiata!




Wiesz.. Chcialbym umiec mowic o milosci tak, jak Lukasz. Siedzac czasem na lawce przy Jego grobie zastanawia mnie, czemu On nigdy nie powiedzial Ci o uczuciu do Ciebie.. Ze wzgledu na mnie, Ciebie samego czy moze Piotra?
On... Potrafil kochac. Jak niewielu ludzi... Dlatego chcialbym potrafic byc taki, jak On. Mlodszy brat, ktory dla mnie na zawsze pozostal idolem..


Brakuje mi Ciebie. Twojego: "oj Dadi..", "kocham cie".
Uslyszalem dzis, ze zachowujemy sie dwojka nastolatkow. No dobrze, Ty masz jeszcze lat 'nascie' - mi jednak dalo to wiele do myslenia. Dlaczego? Bo czym charakteryzuje sie milosc takich trzynastolatkow?
Brakiem dojrzalosci.. Jednak wielkim zaufaniem w to, ze ich milosc jest najpiekniejsza, najdoroslejsza.. I oni chyba kochaja najpiekniej. Z jakiego powodu tak uwazam? Dorosli do milosci potrzebuja seksu. W oczach nastolatkow wazniejsze sa pocalunki, chodzenie 'za raczke', spacery w parku.. Wola noc spedzic na wspolnym obserwowaniu gwiazd. To jest.. Piekne. I tak chce Cie kochac. Tak ufnie i niewinie jak nastoletnie dziecko; tak samo czuc Twoja bliskosc. A przede wszystkim chce, by najwazniejsze bylo po prostu UCZUCIE. Ta wlasnie milosc. Reszta.. Nie ma znaczenia. Nie dla mnie.

Wpatrujac sie w Twoj usmiech, kazdego dnia zastanawiam sie nad tym co ja takiego zrobilem, ze Bog ofiarowal mi tak wspanialego Chlopaka, jakim jestes Ty. Ze potrafiles mi wybaczyc i zaufac po raz drugi, ze znow.. Znow jest pieknie.
To najcudowniejsza rzecz pod sloncem; budzic sie z mysla, ze ma sie dla kogo tego dnia otwierac oczy. Ze gdzies tam daleko w Niemczech jest taki maly Matty, dla ktorego moje chodzenie do pracy, wstawanie o piatej i nie slodzenie kawy ma jakikolwiek sens. Ze.. Dla Niego jestem kims. Ze moge o Tobie snic, czujac na szyi Twoje pocalunki i spijac usmiech z Twoich ust, bedac najszczelsiwszym na swiecie. Ze mam o kogo sie bac.. W czyje ramiona sie wyplakac.

I ze choc jestem tylko zwyklym pedalem - to Ty mnie po prostu kochasz.

I wiesz co, moj nieslubny Zono?
Ja Ciebie tez kocham.
I niech sie caly swiat dowie, ze gdzies tam w jego milimetrze nauczyciel katechezy gada do zdjecia, ktore widzi na scianie. I ze nie umie juz bez Ciebie zyc, ze stales sie dla Niego wszystkim.. I ze chociaz to tylko puste slowa, to w moim zachodzie slonca, jestes Najbardziej Pomaranczowym Pomaranczem z Pomaranczow!


Kocham Cie, kocham, kocham.

I to sie juz nie zmieni.


***

Czy ja naprawde jestem az taki dziecinny? :)

***

Na zakonczenie chcialbym jeszcze odpisac na pewien komentarz. Jako, ze osoba nie zostawila do siebie zadnego kontaktu, jestem zmuszony pisac tu. Tak wiec, Panno Gabi..Po pierwsze, prosze mowic po imieniu - Ivan, badz "Dadi"; bardzo nie lubie jak mowie sie do mnie "Pan". Czuje sie staro XD Po drugie, rzeczywiscie - w oczach wielu uczniow katecheza jest lekcja tak zwana 'wolna' - nie moge zaprzeczac, jak sam wspomnialem w poprzedniej notce, to nie to samo co taka chemia czy fizyka, jednakze jest to szkola katolicka, tak wiec dla samego tego przedmiotu wymagana jest tutaj wieksza uwaga. W koncu ksztaltujemy tu uczniow na przyszlych teologow.. :)
Wiesz.. W zasadzie karanie uczniow niedostatecznymi czy punktami ujemnymi nie ma sensu i jestem tego swiadomy. Jeynki bowiem za zachowanie wstawic nie mam prawa - w koncu wiedze Ich jest mi dane oceniac - a punkty minusowe nadrobic mozna w ciagu pietnastu minut.
Tak, decydujac sie na ten zawod bylem pewien, ze ze wzgledu na sam moj homoseksualizm bede postacia raczej znana w szkole i to od tej zlej strony. Nie zwracam na to juz wlasciwie wiekszej uwagi; wszystko jednak ma swoje granice, jak kazde z nas wie.
Dziekuje wiec za mile slowa i pozdrawiam serdecznie ;D ;D



Dadi. 24/09/2008 21:48:54 [Powrót] Skomentuj.

uwielbiam czytać Twoje notki. Uwielbiam.
Jagoda 24/09/2008 22:19:34
| brak www IP: 83.6.233.99